bez komentarzy
poniedziałek, 28 lipca 2008

Pisząc podsumowanie pierwszej fazy turnieju finałowego Ligi Światowej nie spodziewałem się takiego zakończenia: że Brazylia przegra dwa ważne mecze po kolei (konia z rzędem temu, kto się tego spodziewał, ostatnio nie byli w finale dużej imprezy w 1999 roku!), że najrówniej grający Serbowie przegrają akurat w finale, że turniej wygrają Amerykanie, którzy w meczu z nami byli o jedną piłkę od wyjazdu do domu, że Rosjanie bez Połtawskiego ograją Brazyliczyków, itd.

To był bardzo nieprzewidywalny siatkarski weekend, z którego wniosek jest taki, że pechowo dla Polaków nie mieli szansy zagrać jeszcze jednego meczu. Bo mimo słabego występu jestem przekonany, że tak jak z Serbią drugi raz by nie zagrali. Na dowód mam moje zdziwienia z pierwszego akapitu - bo słabe mecze na tym turnieju mieli wszyscy oprócz Serbów...

Tym samym liczę, że trener Lozano wie co mówi. Po tym co widziałem mam trochę wątpliwości, ale to igrzyska zweryfikują wszystkie teorie. Ja trzymam kciuki i oby Polacy coś dobrego zdziałali!
00:15, sgk , sport
Link
piątek, 25 lipca 2008


Polscy siatkarze niezbyt optymistycznie skończyli swoją przygodę z tegoroczną Ligą Światową - porażką (0:3) w kiepskim stylu z Serbią.

Faktem jest, że po takim występie trudno na czymkolwiek oprzeć optymizm kibica przed zbliżającą się Olimpiadą, ale każdy turniej (a nawet mecz) to trochę inna historia. Wczoraj tylko 2 punkty, dosłownie jedna akcja dzieliły Polaków od zwycięstwa. Ono nie tylko dałoby udział półfinale, ale też bardzo pozytywnie wpłynęło na morale drużyny.

Bo forma fizyczna jest do "eksplodowania" w ciągu 2 tygodni. Ale zrozumienie w drużynie, wiara we własne siły, przekonanie o możliwości zwyciężania to już nie jest taka prosta sprawa...

Ale dla mnie LŚ nie skończyła się jeszcze. Z przyjemnością popatrzę na mecze czołowych drużyn świata i pokibicuję Serbom, którzy są "w gazie" i niecałe 3 tygodnie temu w niewiarygodny sposób ograli samą Brazylię. Bo jeśli nie oni to kto pokona niesamowitych Canarinhos?
23:59, sgk , sport
Link
środa, 14 maja 2008
komentarz do FACECI TO DUŻE DZIECI? OCZYWIŚCIE!

No ja przyznaję, że czasem gdy moje dzieciaki oglądają jakąś bajkę to wciągam się i nie raz jakaś robota idzie na bok. Bo tak naprawdę te współczesne długometrażówki to bajki nie tylko dla dzieci. Wręcz pełno jest tam drobnych szczegółów, analogii, nawiązań czy cytatów zrozumiałych jedynie przez dorosłych (zwłaszcza w tych z genialnym polskim dubbingiem, jak np. "Shrek").

Ale patrząc na zjawisko "bajkowania" dopada mnie czasem refleksja podobna do Twojej. Z tym, że ja nie upatruję problemu "pozostawania bajek w pamięci dzieci" w braku interesujących krótkometrażówek, bo takowe jednak są (np. genialny moim zdaniem "Olinek Okrąglinek") lecz raczej w nadmiarze wyboru bajek.

Dzieciaki teraz mają rożnorodność o jakiej w naszych czasach nawet nie marzyliśmy. Jeżeli ja czy Ty czekaliśmy tydzień na jeden dziesięciominutowy odcinek "Bolka i Lolka" w sobotę, to zapadało nam to zdarzenie w pamięci.

Teraz nie dość, że są bajkowe kanały z animowankami przez kilkanaście godzin non-stop, to jeszcze jest ich ogromny wybór na innych nośnikach, np. DVD. Dzieciaki mniej się przywiązują do oglądanych bohaterów, choć na pewno są wśród nich tacy, których lubią i tacy których nie (np. moich "Duduś-Ferdek-..." wcale nie interesują).

To jest też element szerszego zjawiska - takiego nawału multimediów współcześnie, że dzieciaki zaczynają być bezrefleksyjne i tylko chłonąć... (choć to duże uogólnienie).

00:18, sgk , moje komentarze
Link
wtorek, 22 kwietnia 2008

komentarz (18) do Witam w nowym wcieleniu!

Ten blog -> wiecek.biz wygląda bardzo atrakcyjnie i nowocześnie!
Podoba mi się jego design. Tyle tu przeróżnych "smaczków", że trudno jakiś szczególnie wyróżnić ;)


Jeśli dobrze kojarzę to jest chyba pierwszy polski blog "skrojony" wg najnowszych trendów (podarte papierki, przypięte plasterki, spinacze, odręczne pismo, itp.).
Tylko czekać aż pojawią się kolejne. Ale atrybut "polskiego pioniera" dla mnie zostanie przy nim ;)

14:11, sgk , moje komentarze
Link
poniedziałek, 21 kwietnia 2008

komentarz do Pidgin vs Miranda - w poszukiwaniu (multi)komunikatora idealnego

Ja też jestem ze swojej mirandy bardo zadowolony i to od dawna.

Trochę czasu spędziłem konfigurując ją po swojemu od zera i działa dotąd stabilnie - oba te czynniki sprawiają, że nie chce mi się zabierać do nowszej wersji i cały czas korzystam z 0.4.0.3 (nie wiem jaka jest aktualna). I nawet nie zdążyłem spróbować innych multikomunikatorów ;)

Mam aktywne 2 jabbery, GG i GTalka (czasem trochę niestabilny). Nieaktywne acz sprawdzone tlen i MSN. Używałem kiedyś mTV, RSS czy innych dodatków, ale okazały się mało użyteczne. Rozmowy są skonfigurowane w tabach jak w Fx.

(...)

Nie planuję zamiany na nic innego ;)

11:05, sgk , moje komentarze
Link
środa, 16 kwietnia 2008

Długość finałów PLSu była odwrotnie proporcjonalna do poziomu i meczowego obłożenia tegorocznego sezonu. Pokładanie nadziei w Częstochowie na sprostanie Skrze było nietrafione, bo jak powiedział sam trener AZSu "Miało być ciekawie, a wyszły dwa klopsy".

Miałem to szczęście, że klopsów nie widziałem. Ledwo dałem radę zobaczyć dzisiejszy tie-break - tak to się szybko odbyło!

Tak czy inaczej Skra Bełchatów została po raz czwarty z rzędu Mistrzem Polski!

Co ciekawe, za każdym razem odbierała puchar i medale w innej hali ;)

23:33, sgk , sport
Link
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36
| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31